Ostatnio skupiałem się głównie na parze walutowej AUDUSD, ale przedwczoraj moją uwagę przyciągnęła inna waluta: dolar nowozelandzki. Bardzo rzadko gram na parach krossowych (czyli takich, w których skład nie wchodzi USD), głównie ze względu na wysoki spread, co przy moich raczej krótkich transakcjach, jest mało opłacalne. Jednak tym razem zauważyłem ciekawą okazję, z potencjalnie dużym zyskiem, więc zdecydowałem się zagrać.

AUDNZD, Daily

AUDNZD, Daily

Na powyższym wykresie zaznaczyłem na żółto obszar, w którym rynek przez ostatnie trzy miesiące poruszał się w dość wyraźnym range’u. Ponieważ teraz rynek znajdował się zdecydowanie bliżej górnej granicy tego zakresu i wyglądało na to, że nie uda mu się jej przebić, zacząłem wypatrywać okazji do wejścia w pozycję short i zagrania pod powrót w dolne rejony range’u.

Taka pojawiła przedwczoraj wieczorem. Jeśli chodzi o setup jaki znalazłem, to było to bardzo podobne zagranie do dwóch poprzednich na AUDUSD. Co najmniej trzecie z kolei (to jest bardzo ważne) podejście do linii wsparcia, konsolidacja i wejście gdy rynek zaczyna się wybijać.

AUDNZD, 15 min

Dodatkowo na korzyść takiego zagrania działał fakt, że rynek znajdował się w górnej części range’u na dużym timeframie, teoretycznie więc miał dużo miejsca na spadek, co zawsze jest czynnikiem zwiększającym szanse potencjalnego wybicia. Mój plan na ten trade był dość prosty: po przebiciu linii wsparcia otwieram krótką pozycję i trzymam ją dopóki trwa momentum i rynek nie próbuje zawrócić. Jeśli zauważę jakiś setup na odwrócenie, zamykam pozycję i otwieram ją ponownie w momencie, gdy rynek wróci do miejsca wybicia. Targetem docelowym jest poziom 1.0985 – miejsce silnego wybicia rynku w górę, znajdujące się niedaleko dolnej granicy range’u.

AUDNZD, h1Zdecydowałem się żeby tak rozegrać tą transakcję, ponieważ pamiętałem dobrze o błędach jakie popełniłem gdy grałem wcześniej short na AUDUSD (przeczytaj o tym). Od momentu wejścia w pozycję, wszystko przebiegało dobrze i zgodnie z planem. Trade niemal od razu zaczął pokazywać zysk. Po pół godzinie jednak momentum ruchu osłabło i rynek zaczął kręcić się w miejscu. Nie było jednak żadnego sygnału, że może on zacząć ruch do góry, trzymałem więc pozycję dalej. O godzinie 00:45 miały ukazać się dane makroekonomiczne z Nowej Zelandii, miałem więc nadzieję, że zepchną one rynek niżej, lub chociaż spowodują powrót do miejsca wybicia.

Przed publikacją danych rynek zaczął powoli wybijać się coraz niżej, przebijając poziom ostatniego wyznaczonego przy tym ruchu dołka (na wykresie zaznaczony przerywaną linią), lecz już po publikacji danych zaczął wracać do góry. Uznałem, że jest to właśnie moment chwilowego odwrócenia i następnie rynek zacznie testować poziom wybicia (na którym wszedłem w trade). Zamknąłem więc pozycję, a ponieważ było już późno i nie miałem już siły siedzieć przed komputerem, ustawiłem zlecenia oczekujące: chciałem otworzyć pozycję short w tym samym miejscu, co poprzednio, stop-lossa ustawiłem 30 pipsów wyżej (o tym za chwilę) a take-profit na poziomie targetu, o którym pisałem wcześniej. I poszedłem spać.

AUDNZD, m5Ryzyko było dosyć spore, ponieważ nie będąc przed komputerem nie miałem szans zareagować, gdyby sytuacja wyglądała inaczej niż przewidywałem. Ale było to jedynie ryzyko, że nie uda mi się ponownie wejść w pozycję. Straty raczej się nie obawiałem. Ustawiłem stop-lossa 30 pipsów powyżej lini wejścia, ponieważ dokładnie tyle udało mi się zarobić na tym zagraniu. Potraktowałem je jako bufor bezpieczeństwa przed właściwym zagraniem, czyli ruchem w dół do wyznaczonego targetu. Dzięki temu w najgorszym wypadku wyszedłbym na 0.

Niestety ponowny test wybicia lini wsparcia nie nastąpił. Gdy obudziłem się rano moje zlecenie oczekujące wciąż czekało na realizację ale rynek był już dużo niżej, chociaż wciąż daleko od targetu. Jak się okazało, zamknąłem pozycję w najgorszym momencie, ponieważ już kilka minut później cena zaczęła powoli spadać i nie przekroczyła już poziomu, na którym zamknąłem trade. Chciałem jeszcze załapać się na ten ruch, ale nie znalazłem żadnego ciekawego wejścia, tymczasem rynek powoli, ale konsekwentnie zmierzał w dół.

Podsumowując: znowu miałem dobry pomysł na trade, ale z rozegraniem było już gorzej. Nie da się przewidzieć każdego scenariusza, ale też nie da się non-stop siedzieć przed komputerem. Patrząc na to teraz, najlepiej byłoby tą sytuację rozegrać zamykając połowę pozycji tam gdzie  ją zamknąłem, ale resztę zostawić, i ustawić stop-lossa na poziomie break-even i take-profit na docelowym targecie. W ten sposób przynajmniej część zysku byłaby zabezpieczona, możliwość większego zarobku cały czas otwarta, a ryzyko zerowe. Może następnym razem mi się tak uda!

Czy był to pech, czy błąd na poziomie samych założeń? Zapraszam do komentowania!

 

(Visited 109 times, 1 visits today)
  1. dobrze zrobiles zamykajac pozycje, jesli chcesz grac dt to trzymaj sie zasad dt czyli zamykamy pozycje na noc i od rana krecimy dalej. oczekujacych raczej nie ustawiam, rynek przechodzi fluktuacje i tworzy nowe uklady. chyba ze mowimy o duzych pozycjach np na w1, wtedy dobre wejscie sl i nawet nie ma co zagladac tylko gasic po kawalku na kolejnych tp

    • generalnie sie zgadzam, ale grajac dt tez mozna trzymac dluzej pozycje niz 1 dzien, jesli tylko jest taki potencjal. Zwlaszcza na forexie, na akcjach moze z tym byc juz trudniej bo tam jest wieksze ryzyko luki na otwarciu, ktorej na fx nie ma. W tym przypadku przewazyla u mnie chyba jednak chęć zaksięgowania jakiegos zysku, gdybym ustawil SL to w najgorszym wypadku bylbym na 0 i mysle, ze podswiadomie wolalem jednak zarobic:) A okazalo sie, ze w tym przypadku lepiej bym wyszedl z tym SL.
      Z tymi zleceniami oczekujacymi to masz racje, ciezko przewidziec jak bedzie wygladal rynek zanim do nich dojdzie, wiec moim zdaniem jak juz sie ich uzywa to i tak trzeba caly czas obserwowac co sie dzieje zeby w razie czego reagowac.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>